|
Serwis e-ANG.pl to nie tylko forum. To kompleksowa platforma e-learningowa umożliwiająca uczenie się słówek, gramatyki oraz struktur. Zaawansowany system powtórek pozwoli nawet osobom z wrodzoną niechęcią do nauki zapamiętać słówka. Dodatkowo znajdziesz tutaj testy sprawdzaące, ćwiczenia oraz zadania ze słuchu. Są również kursy dla początkujących oraz średno-zaawansowanych. Zapoznaj się z menu na górze i załóż konto na e-ANG.pl już dziś.
 Angielskie formuły konwersacyjne i Angielskie przyimki
|
» Fracek
(Born-2)
Sro Maj 14, 2008 14:01
Prosze o przetłumaczenie
Witam
Prosze o przetłumacznie poniższego tekstu tekstu:
"Najgorsza podróż jaka mnie spotkała była jakieś 3 lata temu, gdy chodziłem jeszcze do liceum. Jechałem wtedy z bratem i kolegą Fiatem 126p. Mielismy do pokonania jakies 120 km do Poznania. Już od początku nie byliśmy pewni czy auto jest w stanie przejechać taką trase poniewaz często sie psuło i brakowało nam prawego kierunkowskazu. Poza tym wskażnik paliwa był zepsuty.
Ale zdecydowalismy sie na wycieczke. Kiedy wydawło sie ze auto dojedzie do celu, po ok 35 km gdy wjeżdzaliśmy na główna trase - auto nagle sie zatrzymało. Początkowo nikt nie wiedział co sie stało. Próbowaliśmy odpalić auto ale nia dało rady.
W koncu okazało sie ze niema paliwa. W miejscu gdzie byliscmy nie było widac zadnej stacji paliw. W dodatku próbowalismy zatrzymac jakies auto ale zaczeło sie robic ciemno i nikt sie nie zatrzymał. Takze dzwonilismy do znajomych zeby po nas przyjechali ale tez nie było chętnych.
Postanowiliśmy ze bedziemy pchac auto tak długo az dojdziemy do stacji paliw. Zajęło nam to jakies 3 godziny. O 23 byliśmy na stacji. Zalalismy paliwa ale stare auto nadal nie chciało zapalic. Naszczescie znalazł sie mechanik na stacji który wyregulował coś w silniku i pojechaliśmy do domu. Ok 10 km przed domem nagle zatrzymał nas policjant. Bylismy przestarszeni. Wlepił nam mandat za nie sprawne swiatła, niezapiete pasy i zbyt głośne auto ( lekko dziurawy tłumik ). W sumie 300 zł dla kierowcy i 5 pkt. Dla pasazera 100 zł za brak pasów a dla mnie tylko upomnienie!!!
Naszczescie niewlepił nam kary za to ze dzien wczesniej wyszło nam ubezpiecznie OC.
W koncu dotarlismy do domku o godz 2. Wycieczka sie nie udała ale tak jest co wspominać.
» Primo
( Specjalista -588) 
Czw Maj 15, 2008 19:09
A gdzie Twoja próba tłumaczenia?
_________________ ..Sola ratio perfecta beatum facit..
» Fracek
(Born-2)
Pią Maj 16, 2008 11:36
Prosze...
The worst trip in my live, was some three years ago, when I went to secondary school. I went then with my brother and my friend. We drove old fiat 126p. We had for travelling some 120 km to Poznan. From the beginning we weren't sure whether the car is able to travel such a distance, becouse this car often broken and we lacked the right indicator. The rate of the level of petrol was broken. But we decided sie to the trip.
When it seemed around the car will reach at the target, for the about 35 km, when we drove on main road - the car suddenly stopped. At the beginning nobody knew what had happened. We tried to launch the car but it failed. It turned out around dumb fuels. In place where we were, wasn’t petrol station.
We tried to stop some car, but a darkness started becoming, and nobody didn't stop. We decided that we would be push the car so long, until we went a petrol station. For us it took some 3 hours.
About 23 we were in the petrol station. We tanked the car but still it didn't want to touch the old car on.Luckily there was a mechanic, which repaired the car quickly and we went home. About 10 km in front of the house, suddenly a policeman stopped us. We were horrified. He wrote the fine for us behind defect lightings , a safety belts and too noisy car (silencer full of holes). 300 zloty and 5 penal points for driver (my brother), 100 zloty behind safety belts for friends and I got only the reprimand.
We reached to home at hour 3. The trip failed, but now is what to remember.
|