|
Serwis e-ANG.pl to nie tylko forum. To kompleksowa platforma e-learningowa umożliwiająca uczenie się słówek, gramatyki oraz struktur. Zaawansowany system powtórek pozwoli nawet osobom z wrodzoną niechęcią do nauki zapamiętać słówka. Dodatkowo znajdziesz tutaj testy sprawdzaące, ćwiczenia oraz zadania ze słuchu. Są również kursy dla początkujących oraz średno-zaawansowanych. Zapoznaj się z menu na górze i załóż konto na e-ANG.pl już dziś.
 Angielskie formuły konwersacyjne i Angielskie przyimki
|
» moska
(Gość)
Nie Sty 09, 2011 14:26
Jak zacząć uczyć dzicko angielskiego
Witam. Moje pytanie będzie dotyczyło tematu nauczania angielskiego dla najmłodszych. Ciachałabym zacząć uczyć 5-latka tego języka. Nie wiem jaka metoda będzie najlepsza. Chciałabym, żeby było to dla niego przyjemne, podkreślam, że to maluch, który powinien się jeszcze głównie bawić. Macie jakieś propozycje?
» Natalia93
(Gość)
Nie Sty 09, 2011 15:31
Re:Jak zacząć uczyć dzicko angielskiego
Najlepiej uczyc na rysunkach .. ;P
Np. Narysowac Jabłko i Mowic po angilesku ze to apple..
» graczyk95
(Born-9)
Nie Sty 09, 2011 22:28
Witam czytałem ostatnio że najlepszym sposobem jest wynająć opiekunkę do dziecka która nie potrafi rozmawiać po polsku w tedy dziecko chcąc się porozumieć musi do niej mówić (to prawie to samo jakby miało ono w domu rodzica jednego polaka a drugiego anglojęzycznego) . Jest to teoretycznie bardzo dobra metoda ale kosztowna .
» Nutcracker
( Specjalista -1049) 
Nie Sty 09, 2011 22:37
Jeśli sama potrafisz mówić po angielsku to nic tylko mówić do niego po angielsku, oglądać razem jakieś bajki po angielsku... Dzieci zadziwiająco szybko łapią język...
_________________ www.korepetycje.tychy.prv.pl
» MarcinGieros
(Occasional Member-53) 
Pon Sty 10, 2011 20:00
Niestety, tak małe dzieci tak samo szybko przyswajają jak zapominają - jeżeli zamierzasz uczyć od tego wieku to będzie to od Ciebie wymagało konsekwencji w działaniu. Istnieją grupy przedszkolne z językiem angielskim, gdzie nauka odbywa się przez zabawę. Nierzadko w takiej zabawie uczestniczą też rodzice,którzy ćwiczą te same zabawy z dzieckiem w domu.
Jeżeli będziesz konsekwentna to efekty mogą być wspaniałe. Nie zapomnij jednak że żyjemy w Polsce i że polski to język który dziecko musi znać żeby poruszać się w otoczeniu. Czytałem o próbach wychowania polskich dzieci tylko w otoczeniu języka docelowego i koszty społeczne takiej nauki nie rekompensowały zdobytych umiejętności.
» toto
(Gość)
Sro Sty 12, 2011 11:09
Faktycznie. Nutcracker ma racje. Jeśli umiesz język to spokojnie możesz uczyć dziecko w domu. Ja tak robię, ale z pomocami językowymi, takimi jak książeczki edukacyjne: Angielski z Maksem, z bajkami, z piosenkami w tym języku. Jakoś sobie urozmaicamy ten czas nauki. Właście wie to wygląda to jak zabawa a nie jak nauka
» atman
(Gość)
Sro Sty 12, 2011 18:55
Re:Jak zacząć uczyć dzicko angielskiego
Polecam oglądanie razem bajek. Dla dziecka to nie robi zbyt dużej różnicy. Dzieci uczą się zazwyczaj przez zabawę one lubią bawić się nauką. Możesz też spróbować takiej zabawy. Mówisz zdanie w języku polskim i czasami zamieniasz jedno słówko na angielskie. np. Idziesz ze mna do cinema? Dziecko może zgadywać co to za słówko lub od razu odpowiedziec jeśli zna. W miarę postępu nauki można zamieniać coraz więcej słów w zdaniu na angielskie i dziecko będzie próbowało na nie odpowiadac w tym języku. Dobra zabawa i nauka jednocześnie;) Poza tym od razu hamuje najgorszy językowy nawyk-lęk przez mówieniem w języku obcym. Napiszę jakiegoś posta o innych metodach na moim blogu
szybka-nauka-jezyka.blogspot.com
» moska
(Gość)
Sob Sty 15, 2011 22:51
Atman świetny pomysł z tym podmienianiem słówek:) Nie wpadłabym na to. Wejdę na Twój blog na pewno:)
Zastanawiałam się nad przedszkolem. Nie wiem tylko gdzie w Krakowie znaleźć coś dobrego z takimi lekcjami. Poza tym na taką obcojęzyczną nianie raczej mnie nie stać. A co do pomocy naukowych: jakieś konkretne bajki, programy naukowe macie na myśli? Toto napisz coś więcej o tych książkach proszę
» toto
(Gość)
Nie Sty 16, 2011 18:06
Re:Jak zacząć uczyć dzicko angielskiego
Książki są napisne tematycznie tzn. jeden temat, jedna przygoda dżdżownicy o imieniu Maks to jedna książeczka. Historia opowiedziana jest przez rysunki z chmurkami,w których są dialogi. Poza tym ten sam materiał jest nagrany na płytach, które są dołączone do książeczek. W pozycjach dostępne są też zabawy dla najmłoszych takie jak: malowanki, wyklejanki, jakieś gry manualne. Taka nauka przez zabawę, angarzująca całą uwagę dziecka. Nie wiem co chciałabyś jeszcze wieszieć?
» KamilKamilKamil
( Młodszy Specjalista -713) 
Nie Sty 16, 2011 20:23
atman napisał(a):Możesz też spróbować takiej zabawy. Mówisz zdanie w języku polskim i czasami zamieniasz jedno słówko na angielskie. np. Idziesz ze mna do cinema? Dziecko może zgadywać co to za słówko lub od razu odpowiedziec jeśli zna. W miarę postępu nauki można zamieniać coraz więcej słów w zdaniu na angielskie i dziecko będzie próbowało na nie odpowiadac w tym języku. Dobra zabawa i nauka jednocześnie;)
Ja natomiast słyszałem, że takie praktyki są niewskazane, gdyż dziecku może się od tego po prostu wszystko wymieszać. Jak już mówić to albo tylko po polsku albo tylko po angielsku, bez tworzenia hybryd językowych.
Moska, jeśli mowa o dziecku 5-letnim to może warto pomyśleć o zapisaniu go do szkoły Helen Doron?
Pozdrawiam
_________________ Nobody is perfect... My name's Nobody! (just kidding you:)
» atman
(Gość)
Wto Sty 18, 2011 20:16
Re:Jak zacząć uczyć dzicko angielskiego
Ja natomiast słyszałem, że takie praktyki są niewskazane, gdyż dziecku może się od tego po prostu wszystko wymieszać. Jak już mówić to albo tylko po polsku albo tylko po angielsku, bez tworzenia hybryd językowych.
Moska, jeśli mowa o dziecku 5-letnim to może warto pomyśleć o zapisaniu go do szkoły Helen Doron?
Jeśli będzie to robione sensownie powinno być wszystko ok. Wystarczy powiedzieć dziecku, że teraz pobawimy się w zamianę niektórych słówek na angielskie i będzie mogło pozgadywac co znaczą. Oczywiście trzeba mieć pewne zdrowe podejście.
Podobna sytuacja występuje gdy dziecko ma rodziców z innych krajów i jedno z nich mówi np po polsku a drugie po angielsku. Czasem jeden rodzic mówi coś w innym języku. W efekcie dziecko zna 2 języki.
Słyszałem również o przypadkach gdzie w rodzinie mówiono 5-6 językami i dziecko znało po czasie każdy z nich.
Umysł jest nieograniczony a to tylko dwa języki.
» moska
(Gość)
Sro Sty 19, 2011 20:56
Powiem szczerze, że słyszałam o metodzie Helen Dorn, ale na czym ona polega dokładnie to nie wiem. Muszę coś poczytać.
Toto ile jest tych książek? I jaka cena, to też ważne .
Co do dzieci mówiących kilkoma językami to widziałam chłopca, który zwracając się do swojej mamy mówił dwoma językami na raz. tzn. mieszał słowa z jednego i drugiego tworząc zdania. Ale podobno z czasem to się klaruje.
» Ejsia
(Born-2)
Czw Sty 20, 2011 16:29
Ja, kiedy byłam mała, mówiłam tylko po angielsku. Moi rodzice zwracali się do mnie po polsku, a ja im odpowiadałam po angielsku - analogiczną sytuację miało wiele dzieci, które znałam mieszkając w USA, tylko że z innymi językami.
Kiedy przyjechałam do Polski mając 6 lat po 2 tygodniach porozumiewałam się po polsku z dziećmi w zerówce, po 2 miesiącach mówiłam w miarę płynnie z różnymi mniej lub bardziej dziwnymi błędami, a po roku wszyscy którzy mnie poznawali nie domyślali się, że mówię po polsku dopiero od roku.
Podsumowując - umysł dziecka radzi sobie całkiem nieźle z językami :D.
» toto
(Gość)
Pią Sty 21, 2011 0:07
Cena? Jakieś kilkanaście złotych za sztukę. W sumie jest dostępne sześć książeczek.
A umysł jest tak skonstruowany, że bez problemu radzi sobie z takimi rzeczami jak nauka języka. Nie ma co się zastanawiać, jeśli ma się okazje na to, żeby dziecko nauczyło się szybko języka obcego trzeba dać mu tą szansę.
» KamilKamilKamil
( Młodszy Specjalista -713) 
Pią Sty 21, 2011 22:34
atman napisał(a):Podobna sytuacja występuje gdy dziecko ma rodziców z innych krajów i jedno z nich mówi np po polsku a drugie po angielsku. Czasem jeden rodzic mówi coś w innym języku. W efekcie dziecko zna 2 języki.
Racja, tylko jak sam zauważyłeś jeden rodzić mówi np. po polsku, a drugi np. po angielsku. Czyli każdy z nich używa tylko jednego języka nie tworząc przy tym zdań typu:
Idę do shop kupić some food bo jestem very hungry, a potem zabieram mojego dog na spacer, a gdy wrócę do domu to wezmę shower. :)
_________________ Nobody is perfect... My name's Nobody! (just kidding you:)
|